Przeadowaem blaster, no tak  baterie byy rozadowane lecz
przy  tej iloci  bestii nie  byo to  dziwne.
- Ciekawe jak miewa si Bily - zamrucza Jack.
- Ciekawe czy si jeszcze w ogle  miewa - pomylaem.
Bylimy  tu  od  kilku  dni,  ju  nawet  nie byo sensu ich
liczy.  W kocu  liczenie atakujcych  ze wszystkich  stron
bestii te stao si utopi. Podobno kiedy najemnicy robili
za  kadym   razem  nacicie  na   kolbie,  do  tego   czasu
zniszczybym kilka skrzy blasterw.
Posuwalimy si  na czworaka byo  to cholernie nie  wygodne
tym  bardziej  e  bestie  w  tej  pozycji  byy szybkie jak
lampart i praktycznie nie mielimy z nimi adnych szans. Ale
nasza mapa wskazywaa ten  wanie kierunek i chcc niechcc
musielimy  zaryzykowa. Korytarz  poszerzy si  i sta si
jak  gdyby  wyszy,  nagle  poczuem  przed sob przestrze.
Korytarz  rozjani si  i  przeszed  w rozleg  sal. Nie
lubi  wskich  korytarzy,  ale  te  potne  podziemne sale
napaway  mnie nie  mniejszym lkiem.  Pene byy  tajemnych
przej i skrytek.
Jack wszed w  gb sali, a ja staraem  si obserwowa jego
praw  i lew  flanke byem  gotw usmay  wszystko co  si
poruszy  z  wyjtkiem  Bilyego  i  Jack-a  oczywicie.  Jack
zatrzyma si  i wskaza rk do  przodu, spojrzaem w mrok.
Przed nami drga delikatnie  sup ciepego powietrza, to by
jeden  ze znajdujcych  si w  tych archaicznych podziemiach
teleportw.  Powietrze  przybrao  nagle  seledynow barw i
nauczeni dowiadczeniem  odskoczylimy na bok.  W ciszy sali
dao si sysze szczek odbezpieczanych przez nas blasterw.
Czekalimy cierpliwie,  znaem t procedur  zachwile pojawi
si zielona una i z niej
                           .....

Cisz rozdar ryk bestii  by to Bargh, inteligentna istota,
a zarazem straszliwy  zabjca jego broni  bya gromadzona w
doniach  czysta energia  rzucana w  przeciwnika jak ognista
kula. Trafienie tak kul rwnao si mierci o ile czowiek
nie by wyposaony w  biokombinezon, ktry by aroodporny z
zewntrz  lecz  w  rodku  utrzymywa  przyjemn  dla  ciaa
temperatur  20   C.  Lecz  i   on  dawa  tylko   czciowe
zabezpieczenie  przed  ognist  kul  Bargha.  Kilku  krotne
trafienie rwnao si wyborowi, na  mikko lub na twardo ale
zawsze  po  wiedesku  jak  mwi  Bily.  Bestia  staa lekko
oszoomiona gdy  Jack otworzy ogie,  adunek jego blastera
ugodzi  bestie  w  plecy.   Po  takim  potraktowaniu  kada
normalna istota pojczaaby i  zdecha, ale dla Bargha walka
dopiero si zaczynaa, obrci  si byskawicznie i posa w
stron Jacka  ognist kul. Jego przypalone  plecy stay si
wymarzonym celem dla mojego blastera, posaem w nie seri i
tym  razem  przebiem  si  na  drug  stron.  Nie zdyem
nacieszy  si  tym  widokiem  bo  powietrze  stao si znw
seledynowe a z teleportu wydoby si ryk zapowiadajcy stado
Barghw.
Zabawa zacza si na dobre nasz krzyk zmiesza si z rykiem
bestii, pociski blastera mijay  si w powietrzu z ognistymi
kulami, w sali byo tak  jasno, e musiaem opuci filtr by
ochroni  oczy.  Bestie   przywitane  cian  ognia  miotay
wciekle  pociskami na  lewo i  prawo siejc  spustoszenie w
swoich    szeregach.   Nasze    celne   strzay   dopeniay
zniszczenia,   lecz   moje    adownice   koczyy   si   w
zastraszajcym tpie. Modliem si w duchu eby ten nastpny
adunek po  ktry sign nie  okaza si ostatnim.  Niestety
nie zawsze moe by tak jak si sobie wymarzyo i adunek po
ktry signem okaza si ostatni.  No c blaster na plecy
i w   rkach  poczuem   przyjemny  chd   20-sto  wiecznej
dubeltwki  z  odcit  luf  (eby  zwikszy  pole raenia
oczywicie)  bya  to  bardzo  osobista  bro.  Lecz  na bok
sentymenty,  bo wanie  jeden z  minotaurw upatrzy  sobie
mnie za  cel swojej szary. A  potrafio to bydl szarowa,
byo  mniej wicej  wielkoci stojcego  na tylnych racicach
byka. A  gdy biego nic  nie mogo si  oprze jej potnemu
cielsku.  Wymierzyem  spokojnie  midzy  oczy  bestii, lecz
pierwszy strza  cho szarpn jej ciaem  nie wyrzdzi jej
widocznej  szkody i  bestia  jak  rozpdzony czog  para do
przodu, drugi  strza rozszarpa ran i  zala lepia bestii
krwi lecz dopiero trzecia przymiarka przebia si przez jej
pancerz i  roztrzaskaa czaszk bestii. Guchy  jk i grzmot
padajcego ciaa by ostatnim odgosem walki jaka odbya si
w tej sali. Powietrze wypenia swd spalonych cia i mdlcy
zapach wydobywajcej si z ran bestii posoki. Jack trzymajc
w rku   rozgrzany   do   biaoci   blaster  umiecha  si
morderczo. I krzykn:
- Umiechnij si Nick wanie  przeylimy kolejny atak. Nie
zabilimy wszystkich bestii w  tych podziemiach s ich setki
napewno jeszcze spotkamy jakie mie stadko. Gowa do gry.
-  A niech Ci szlag - odkrzyknem.
W odpowiedzi Jack rykn szaleczym miechem.

                         * * * * *

PS.  Jeeli masz  silne nerwy  i z  obrzydzeniem patrzysz na
wszelkie uatwienia  (typu iddt ,idkfa,  itd.), to zapewniam
e  spdzisz  kilkanacie  miych  wieczorw  nad  t  gr i
pamitaj grunt to przey !!!
PS. Mam nadziej e spotkamy si w nastpnym numerze BN.